edziadkowie.pl -

Dziadkowie pomagają

Pomagaj wnukom i bądź dla nich wsparciem

Jak nauczyć dziecko oszczędzania pieniędzy

Ostatnia aktualizacja: 2020-03-07  |  Średni czas czytania: 08:04
Niespełna połowa rodziców (47%) rozmawia ze swoimi dziećmi w wieku 5-14 lat o finansach, oszczędzaniu i planowaniu zakupów - tak wynika z badań przeprowadzonych przez RW Research dla Santander. Ponieważ to wynik słaby, czas zakasać rękawy i oddać pole do manewru Babciom i Dziadkom! Co prawda 63% rodziców przyznaje, że zachęca pociechy do odkładania pieniędzy do skarbonki, niestety nie ma to wielkiego znaczenia, jeśli dzieci nie rozumieją po co to robią. Do pomocy rodzicom w uświadamianiu finansowym najmłodszych możemy użyć własnego doświadczenia. Dowiedz się, jak skutecznie i rozsądnie nauczyć dziecko oszczędzania pieniędzy.
Jak nauczyć dziecko oszczędzania pieniędzy

Dlaczego edukacja finansowa najmłodszych jest tak ważna?

By móc skutecznie uczyć oszczędzania, musisz zdać sobie sprawę z tego, jak ważna jest znajomość podstawowych mechanizmów finansowych. A o tym, że naszym kraju z edukacją finansową nie jest najlepiej świadczyć może choćby fakt, że wielu Polaków nie wie jaki związek ma wzrost inflacji ze zmianami cen w sklepach. Ale to jeszcze nie wszystko, część z naszych rodaków nie wie, w jaki sposób rząd pozyskuje pieniądze na świadczenia socjalne. Świadomość podstawowych mechanizmów rynkowych może czasem uratować domowy budżet!


By uchronić nasze wnuki od popełniania w przyszłości kosztownych finansowych błędów, warto je uświadamiać na temat finansów od najmłodszych lat. Właśnie po to, by nowe pokolenie nie było naiwne ani bezrefleksyjne.

Pamiętaj! Edukacja finansowa to nie tylko nauka oszczędzania, ale uświadomienie dziecku, że pieniądze nie spadają z nieba w dowolnie wybranym momencie. Dzięki edukacji finansowej młodzi ludzie rozumieją co znaczy wzrost ceny w sklepie, podwyżka w pracy u mamy, kredyt czy podatek.

Jeśli wnuk dostaje kieszonkowe od swoich rodziców, powinieneś zaproponować im, że od czasu do czasu dostanie również od Ciebie pewną kwotę pieniędzy. Przedstaw to rodzicom na przykładzie. Jeśli kieszonkowe starcza co najwyżej na zaspokojenie małych potrzeb jak przekąska czy napój, dziecko nie ma możliwości oszczędzania, bo nie ma z czego odłożyć. Wobec tego idealnie, jeśli dostanie od Dziadków dodatkowe środki, które będzie mogło oszczędzić na większe wydatki.

Nauka oszczędzania pieniędzy przez zabawę

Metoda nagród i kar jest ekstremalnie nieskuteczna w porównaniu do nauki przez zabawę. Podczas zabawy maluch jest bardziej zaangażowany, pilniejszy i zaciekawiony, co za tym idzie szybciej i łatwiej się uczy. A o to przecież chodzi!

Nie musisz być niezwykle kreatywnym nauczycielem, czasem warto wesprzeć się istniejącymi pomocami dydaktycznymi. Jak tylko zaczniecie z wnukiem grać czy czytać o finansach na pewno z czasem przyjdą ci do głowy ciekawe pomysły na wzbogacenie tej nauki.

Ciekawe gry, które zainspirują dzieci i pomogą w nauce oszczędzania:

  • Monopol (Eurobiznes) - jeśli nie masz go na strychu lub w piwnicy, koniecznie kup i graj z wnukami. Jeśli nie skończyły jeszcze ośmiu lat, możesz kupić wersję mini przeznaczoną już dla pięciolatków.
  • Zabawy w sklep - kupowanie, wydawanie pieniędzmi z kasy i zarządzanie posiadanymi żetonami to świetny sposób na wyjaśnienie podstawowych terminów dotyczących zakupów. Podstaw obiegu pieniędzy, zwłaszcza dzieci młodsze nauczyć można poprzez prostą zabawę w sklep.
  • Kasa edukacyjna - prosta gra oparta na planszy, po której gracze spacerują kupując produkty bądź zarabiając pieniądze. Istotną zaletą gry jest fakt, że posługuje się w niej pieniędzmi do złudzenia przypominającymi obecne w obrocie nominały.
  • Mały bank - w grze można się wcielić w pracownika banku i nauczyć nie tylko liczenia pieniędzy, ale i terminów takich jak kredyt, rachunek czy wpłata.
  • Gry wideo - serie takie jak Tycoon, Islanders, Startup Company czy legendarne już SimCity to propozycje dla nieco starszych wnuków. Takie „wspomagacze” nauki to dodatkowo wspaniałe i inspirujące gry, dzięki którym dziecko uczy się jak funkcjonują miasta, gospodarki, ile jest elementów za które z podatków zarządca musi zapłacić. Takie gry to świetny prezent dla młodszych i starszych nastolatków.

Książki o oszczędzaniu

W nauce oszczędzania mogą bardzo Ci pomóc niektóre pozycje wydawnicze. Wspomniane poniżej książki dzieci mogą przeczytać samodzielnie a inne możecie z powodzeniem czytać wspólnie. Warto abyś później przedyskutował z wnukiem fakty, o których była mowa w książce.

Przykłady:

  • „Zaskórniaki” Grzegorz Kasdepke, Ryszard Petru - swobodnie złożona opowieść o zoo, w którym mieszkają podaż, manko, procenty i zarobki. Doskonale wprowadza w świat finansowych niuansów.
  • „Ekonomia. To, o czym dorośli Ci nie mówią” Boguś Janiszewski - świetnie wykorzystany mechanizm tajemnicy, która zawsze pobudza dziecięcą ciekawość. Komiks, przystępny język - to co na pewno wciągnie każdego malucha.
  • „Basia i pieniądze” Zofia Stanecka, Marianna Oklejak - zakupy przedstawione są w książce jako przygoda, a Basia jako przewodniczka dzieci po skomplikowanych meandrach zagadnień finansowych. Łatwe w czytaniu i odbiorze.
  • „Opowieści dla dzieci, które chcą być wyjątkowe” Ben Brooks - niezwykli ludzie przedstawieni w taki sposób, że mogą być dla maluchów wzorem. Książka dla tych dzieci, które są szczególnie podatne na wpływ idoli.
  • „Czy muszę pracować, czyli po co komu pieniądze?” Romek Pawlak - tata, głowa rodziny Wójcików, dostaje awans. W związku z tym każdy członek rodziny zaczyna snuć plany związane z większą niż zazwyczaj ilością pieniędzy. Robi się zamieszanie i pojawiają się liczne pytania. Zagadnienie ciekawie opisane i bliskie realiom każdego domu.

Przy okazji rozglądania się za książkami właściwymi ze względu na wiek dziecka, warto poszukać też czegoś co dla nas może być inspirujące. W księgarniach jest kilka przystępnych poradników o tym w jaki sposób edukować finansowo młodsze i starsze dzieci.

W jakim wieku można zacząć naukę oszczędzania?

Gospodarowanie własnymi pieniędzmi powinno zacząć się w momencie pójścia do szkoły. Możliwość dysponowania gotówką w tym czasie ma sens, bo dziecko spędza sporo czasu poza domem. Może przeznaczyć kieszonkowe na bieżące potrzeby, ale może też odłożyć na jakiś większy wydatek. Warunki są dwa. Po pierwsze musi mieć wystarczającą sumę, by móc cokolwiek odłożyć, po drugie musi wiedzieć, że od tego ile odłoży, zależeć będzie czy coś sobie kupi. I w spełnieniu tego drugiego warunku Ty jako Dziadek oraz Babcia możesz pomóc. Najlepiej jeśli zrobisz to na przykładzie.

Wytłumacz, że jeśli dziecko odłoży np. 50 zł, Ty dołożysz 50 zł i razem kupicie wymarzony plecak, zabawkę czy grę. Aby motywować młodego człowieka do oszczędzania, warto założyć konkretny termin realizacji tego zadania i co jakiś czas przypominać o celu, do którego dziecko dąży.

Oszczędzanie z najmłodszymi - zakupy to świetne miejsce na edukację

Maluchy wraz z rozwojem umiejętności poznawczych uświadamiają sobie, że za zakupy trzeba zapłacić, że coś jest droższe a coś tańsze i że nie wszystko warto kupować. By to zrozumieć na początek warto opowiadać jak najwięcej o cenach podczas zwykłych zakupów. Pokazywać, że jabłko jest tańsze od banana, a czekolada droższa od gumy rozpuszczalnej. To pierwszy element uświadamiania dziecka o różnicach w cenach i ich znaczeniu.

Jeśli aktualnie nie możesz dziecku czegoś kupić także to wytłumacz. „Nie mam pieniędzy” to za mało. Opowiedz dokładnie dlaczego czegoś nie możesz kupić i skoncentruj się na „nie mogę” zamiast na „nie jest ci to potrzebne” - to ważne rozróżnienie, które pozwoli dziecku zrozumieć dlaczego nie kupujemy wszystkiego i dlaczego nie kupujemy tego, czego byśmy chcieli.

Wprowadzanie malucha w świat pojęć z zakresu finansów jest bardzo ważne, zwłaszcza, że badania wskazują, że dzieci nawet do 6 roku życia traktują zakupy jako rytuał, nie zaś transakcję wymiany pieniądza na towary.

Oszczędzanie z młodzieżą - gry wideo i ekonomia

Dziecko, które ma skończone 10-12 lat powinno już wiedzieć czym jest oszczędzanie i dlaczego nie można kupować wszystkiego. Nie ma więc przeszkód, by tę naukę kreatywnie kontynuować. Jeśli więc masz trochę czasu, przejrzyj nowości jakie pojawiają się na rynku gier wideo w tematyce zarządzania zasobami i finansami. Jest wiele pozycji jak obecne na rynku od 1989 roku SimCity. To tak zwana gra symulacyjna, w której gracz zarządza wirtualnymi miastami. Może budować sieci dróg i energetyczne, planuje mieszkania, transport czy edukację - wszystko w ramach budżetu. W grze pojawiają się oczywiście mieszkańcy, którzy żądają obniżenia podatków czy budowy nowych szpitali. Taka gra do fenomenalny sposób na naukę o zarządzaniu finansami. A przy tym naprawdę świetna zabawa, z której i Ty możesz wiele wynieść.

A jeśli masz trochę czasu… załóż bank!

„Bank Taty” książka Davida Owena podaje doskonały pomysł na skuteczną naukę oszczędzania dla najmłodszych. Autor zadał sobie trud, by założyć dla swoich dzieci bank. Oczywiście nie na zasadzie przedsiębiorstwa, ale domowego eksperymentu. Klientami była rodzina. Zasady były proste, bank wypłaca kieszonkowe i pozwala zakładać konto z oprocentowaniem. Owen założył na początku 5% (później zmniejszył do 3%) w skali miesiąca. Ojciec wytłumaczył dzieciom na czym polega odkładanie pieniędzy na koncie i … bank zbankrutował, bo dzieci zrozumiały szybko jak zarobić dodatkowe pieniądze i zaczęły odkładać wszystko, co otrzymały na konto oszczędnościowe.

Sam eksperyment jest niezwykle ciekawy i można go z pewnymi modyfikacjami wprowadzić u was w domu. Może nie 5% w skali miesiąca, ale np. 1%, pozwoli dzieciom szybko dostrzec jak wiele jest na co dzień rzeczy, których nie opłaca się kupować, by odłożyć większą sumę na coś naprawdę wymarzonego.

Pomóż w założeniu biznesu

Jeśli chcesz wesprzeć wiedzą nastolatka, znacznie lepiej niż opowieściami czy lekturą zachęcisz pomocą w prowadzeniu własnego biznesu. Może to być coś w stylu amerykańskim jak sprzedawanie lemoniady czy wytworów własnej pracy rzemieślniczej, ale może to być również sprzedaż nieużywanych zabawek. Twoja kontrola będzie niezbędna, ale taki sposób nauki o finansach nie tylko uczy oszczędzać. Pokaże również, jak trudno jest zarobić. Dzięki Tobie młody człowiek będzie mógł w Internecie sprzedać np. nieużywane zabawki czy ubrania będąc przy tym bezpiecznym i zadowolonym - jego rodzice na pewno tego rodzaju pomoc docenią najbardziej.

Pieniądz elektroniczny

Warto w edukacji o oszczędzaniu zawrzeć w miarę wcześnie wątek pieniądza elektronicznego, którego wartość i znaczenie może być problematyczne do wytłumaczenia, w końcu pieniądze z karty wypłacane są „ze ściany”. Najlepiej jeśli na początku będzie to karta przedpłacona, a dopiero później powiązana z kontem. Na ekranie monitora można prześledzić z dzieckiem poszczególne wydatki i wypłaty, pogrupować je i opisać - to pomaga w kontroli wydatków i rozjaśnia nieco sytuację związaną z elektronicznym pieniądzem.

Aplikacje do oszczędzania

W przypadku młodzieży doskonałym pomysłem na naukę oszczędzania i bieżącą kontrolę nad wydatkami jest aplikacja:

  • Spending Tracker - aplikacja dostępna na telefony z systemem Android. Działanie apki jest dziecinnie proste. Wystarczy wpisać wydatek oraz zaznaczyć na co zostały wydane pieniądze. System pokazuje w klarowny sposób miesięczne zestawienie wydatków, a do tego jest bardzo łatwy w obsłudze. Bliźniaczo podobne rozwiązanie na telefon z systemem IOS nazywa się Pennies. Oto jak wygląda ta aplikacja:

    https://www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=7w97mMhTq7Y
    Spending Tracker można ściągnąć tutaj -> https://play.google.com/store/apps/details?id=com.mhriley.spendingtracker&hl=pl

  • Gulit - ciekawy sposób na pokazanie młodemu człowiekowi, które z wydatków są dla niego najmniej potrzebne. W aplikacji wydatki oznacza się za pomocą kategorii oznaczającej poczucie winy z nim związane. Im bardziej młodemu człowiekowi dany wydatek ciąży, tym bardziej czerwony będzie kolory wydatku, jeśli zakupy były bardzo potrzebne, zostaną oznaczone na zielono. Na koniec pięknie widać, które wydatki zdają się być niepotrzebne z uwagi na poczucie winy, jakie w młodzieży wzbudzają.
    Gulit można ściągnąć tutaj -> https://play.google.com/store/apps/details?id=com.flick.guiltexpensemanager

Nauka oszczędzania z wnukami. Najczęstsze pytania:

  1. Jak każda babcia dałabym wnukom jak najwięcej, ale mam praktyczny problem z podziałem pieniędzy między rodzeństwo. Czy jeśli starszemu wnukowi (14 lat) daję 100 zł to młodszemu (lat 11) powinnam dać 50 zł? W jaki sposób dzielić kwotowo pieniądze, by młodzież nie czuła się poszkodowana?

    Kwoty, jakie przeznaczamy dla wnuków są zwykle sprawą zupełnie indywidualną. Chodzi przede wszystkim o to, by młodzi ludzie nie czuli się poszkodowani. Dlatego nie zależnie od różnicy wieku, różnica między kwotą dla starszego i młodszego wnuka nie powinna być za duża. Pamiętajmy, że nie w każdym przypadku potrzeby, które ma 14-latek i 11-latek są diametralnie różne. Kwoty, jakie dasz młodszemu i starszemu wnukowi można dopasować również do wysokości kieszonkowego.

  2. Czy to uczciwe wobec rodziców, by dawać dzieciom kwoty wyższe od tych, jakie dają im mama i tata? Akurat tak się składa, że mnie nie brakuje i chętnie dałabym wnukom więcej niż 100 zł miesięcznie, wiem że to górna granica, jaką dostają od rodziców. Czy mogę wobec tego te stawkę przekroczyć?

    Jak zawsze w takich przypadkach ważna jest rozmowa z rodzicami. Generalnie nie ma przeszkód, by wpływy od Dziadków przekraczały te od rodziców, jeśli wnukom zostanie to właściwie wyjaśnione i będzie wiązać się z konsekwencjami. Nie może też dojść do sytuacji, w której będziesz dawać pieniądze wnukom bez wiedzy rodziców. Zawsze więc tego typu rozwiązania musi poprzedzić rozmowa w gronie dorosłych.

  3. W jakim wieku przychodzi czas na naukę oszczędzania? Czy przedszkole w jakiś sposób tę naukę inicjuje?

    W polskim prawie nie ma obowiązkowej edukacji finansowej dla najmłodszych dzieci. Pojawia się ona w prywatnych przedszkolach, ale i tam jest ograniczona. Ponieważ system wiedzy dziecka do 6 roku życia nie jest spójny i zwykle opiera się o codzienne doświadczenie w postaci zakupów, nie stawia się na specjalną naukę o finansach dla młodszych dzieci. Co innego 7-8-latki, które są w stanie powiązać elementy takiej jak praca-płaca czy produkt-cena. Właśnie w tym wieku w niektórych placówkach oświatowych pojawiają się na różnych zajęciach elementy finansów, ale nadal Ministerstwo Edukacji nie narzuca podstawówkom wprowadzenia określonego zakresu wiedzy z tej dziedziny.
    Naukę oszczędzania polecamy więc zacząć po tym, kiedy maluch nauczy się wiązać pojęcia (7-8 lat), oszczędzanie można oczywiście z tym umiejętnie powiązać.

  4. Słyszałam o metodzie nauki oszczędzania i dodatkowo oddawania pieniędzy na szczytne cele w oparciu o zawartość trzech słoików. Jak zrealizować taki plan, by dziecko faktycznie czegoś się nauczyło?

    Metoda trzech słoików polega na tym, że mamy trzy osobne pojemniki (słoiki) na oszczędności, wydatki i datki. Pierwszy zawiera pieniądze na większe wydatki. Z tego pojemnika pieniędzy nie wydaje się na bieżące wydatki, ale odkłada na „coś większego”. Drugi słoik to wydatki, czyli bieżące potrzeby, trzeci to datki, czyi to, co maluch przekaże np. na schronisko. To bardzo ciekawy model oszczędzania, bo zawiera się w nim także nauka empatii, a to potrzebne od najmłodszych lat. By nauka miała sens dziecko po pierwsze nie może być za małe, a po drugie okres trwania jednorazowego cyklu zbierania na poszczególne cele nie powinien być za długi, w przeciwnym razie wnuk się zniechęci. Warto również zadbać o praktyczną formę zbierania. Jeśli w słoikach zbierane będą monety, sposób będzie dla młodych ludzi bardziej czytelny.

Oceń ten artykuł:


Zobacz także artykuły podobne: